Te święta miały być wyjątkowe , bo pierwsze w nowym mieszkaniu , już od listopada zaczęły się przygotowania , a potem szlak trafił cały nastój świąteczny, bo dopadło mnie zapalanie zatok i całe święta spędziłam w łóżku z 40 stopniową gorączką , resztę rodziny też niestety podpadł wirus i tak zamiast świętować to chorowaliśmy .
Już po świętach , ale pokaże jak wyglądał nasz dom i choinka, dopóki jeszcze stoi bo strasznie się już sypie. Ubraliśmy ją z Antosiem tydzień przed świętami , żeby złapać świąteczny nastrój .
Większość dekoracji i ozdób świątecznych to produkcja własna.
Pierwszy raz organizowałam Wigilię u siebie , bardzo się cieszyłam , że miałam całą swoją rodzinę razem . Do tej pory to Wigilia to była bieganina od jednych rodziców do drugich , a w tym roku było inaczej , przez to bardzo wyjątkowo i rodzinnie. Tu w oczekiwaniu na gości, nawet niewykończony kominek udało mi się zakamuflować girlandami .
Nasze ozdóbki na choince.
Robiliśmy też aniołki z papierowych serwetek i piórek.
A tu mój kochany aniołek , który dostarczył mi najwięcej wzruszeń . Mój synuś 20-12-2012 wraz z dziećmi ze swojego przedszkola wystawiali Jasełka .To była jego pierwsza duża rola , byłam bardzo dumna ze swojego smyka i strasznie się wzruszyłam widząc mojego małego aktora. Oczywiście nie ominęła mnie przyjemność uszycia stroju, skrzydełka kupiliśmy gotowe . Przy okazji bardzo dziękujemy wujkowi Mackowi za filmik i zdjęcia.
Rola mojego Aniołka :
" Nie w pałacach , srebrze ,złocie ,
Lecz ubogiej , zimnej szopie.
Jezus na ten świat przychodzi ,
Bóg Zbawiciel nam się rodzi "...
Reszta dekoracji świątecznych , królowały choineczki z piórek.
Moje wianuszkowe przeróbki , przed i po metamorfozie :)
Inspiracje na wianuszek z ptaszkami zaczerpnęłam z bloga Zastyga Natura.
I wianuszek , który wisi na drzwiach wejściowych :) , na żywo wygląda jakoś lepiej.
Nasze świąteczne ciasteczka , tu jak zawsze korzystamy z przepisów Bey z bloga Bea w Kuchni.
Kuchenna firaneczka to ostatni zakup z Bon Prix - nie są w prawdzie takie o jakich myślałam , bo serduszka są malowane , ale w sumie na oknie wyglądają ok. Zamówiłam też pościel w stylu marin, ale to można zobaczyć niżej.
Świąteczne ściereczki z PEPCO i worek na suszone grzyby.
Choineczki z piórek zagościły też na nocnych stolikach w naszej sypialni.
Muszę jeszcze pokazać kalendarz adwentowy , który zawisł nad łóżkiem Antosia . Dwa skrzaty trzymające na sznurku woreczki , kupiłam go chyba z 2 lata temu w końcu doczekał się i Antoś dzielnie codziennie wyciągał niespodzianki .
Wspomniana pościel zakupiona w Bon Prix , mogę z czystym sumieniem polecić wszystkim fanom marin, po praniu nic się nie dzieje z kolorami , bawełna jest przyzwoita , ale przede wszystkim przystępna cena bo komplet kosztuje 35 zł.
Na koniec jeszcze raz moja choinka i ŻYCZĘ WAM WSZYSTKIEGO DOBREGO W NOWYM 2013 !!!
Piękna choinka.
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo , tylko szkoda ,że się długo nią nie nacieszę , bo strasznie się sypie.
UsuńAle miluchno u Ciebie. Przykro, że tak chorowałaś w święta. Ale za to nie musiałaś biegać po rodzinie, bo cała była u Ciebie;-) Najpiękniejszy jednak u Ciebie jest ten Aniołek żywy. Słodki taki:-)
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo , i masz rację mój prawdziwy Aniołek najsłodszy :)
UsuńSzkoda,ze tak bardzo sie musialas meczyc z zatokami,najlepsze na nie jest imbir z chili i cytrynka mija zapalenie na drugi dzien i poieknie przeczyszcza niedroznosci.Jak czuje sie lekko podziebiona to 3x1 lyche miodu mieszam z lyzeczka cynamonu na papke i katar nie lapie sie mnie =)
OdpowiedzUsuńSlicznie u Ciebie w domciu i odoby sliczne ,lubie recznie robione wtedy tak bardziej ciesza.Rzeczywiscie najpiekniejszy aniolek to ten maly przystojny Wasz synek!
Duzo zdrowia i wszelkiej pieknosci w Nowym Roku Tobie i calemu Twojemu domowi!
Dziękuję Kasiu . Herbatkę z imbirem pijam bardzo często , ale już tak mam z moimi zatokami ,że dwa razy do roku dają mi się naprawdę we znaki , szkoda tylko,że tym razem wypadło na Święta.
UsuńTobie i Twojej rodzice również życzymy wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku , wielu inspiracji do tworzenia Twoich cudności , ale przede wszystkim zdrowia :)
Pięknie!
OdpowiedzUsuńMam te puszkę i ściereczke z Pepko :))
Ostatnio całkiem fajne rzeczy tam wynajduję !
Pościel super, muszę mojemu najmłodszemu taka sprawic!
Pozdrawiam.
Dziękuję . Faktycznie coraz częściej mam problem żeby nic tam nie kupować, bo ceny mają przystępne :)
Usuńa pościel naprawdę polecam :)
pozdrawiam