Gromadka w całej krasie , jeszcze ptaszki czerwone doszły , mam zamiar jeszcze zrobić takie z haftowanym ostrokrzewem na skrzydełkach.
Konik to wczorajszy zakup w PEPCO , nie mogłam się powstrzmać taki śliczny i to za niecałe 15 zł. Plastikowe śnieżynki też zakup z PEPCO -2,99 zł , wykorzystywałam je już 2 lata temu ( można zobaczyć tu klik ) teraz dokupiłam , bo naprawdę wdzięcznie wyglądają na choince czy w oknie.
Do wyboru są cztery rodzaje koników : białe na biegunach i z kółkami oraz brązowe na biegunach i z kółkami. , więc komu też się podobają to biegiem do sklepu , bo za dużo ich nie mają :)
Oczywiście nie obyło się bez mojego modela : " Mamuś ja też chcę zdjęcie z konikiem , taki uśmiech może być ? " ...
Musze się jeszcze pochwalić moim zakupem ryneczkowym .Dziadka do orzechów kupiłam już w zeszłym roku , ale nie było okazji wykorzystać . W zeszłym roku o tej porze szaleliśmy z wykańczaniem mieszkania , nawet w Wigilię biegaliśmy jeszcze z wałkami, więc w tym roku muszę sobie zrekompensować tamten czas.
Dzidek trochę poobijany , ale to tylko dodaje mu uroku.
Moja pierwsza bombka szydełkowo , no cóż starałam się bardzo... :) , wybrałam najprostszy wzór , tylko przy krochmaleniu zaczęło mi schodzić powietrze z balonika :) i musiałam dodmuchwać co jakiś czas w trakcie suszenia i nie jest za kształtna , no ale ćóz uczymy się na blędach.
Jeszcze wracając do zakupów w PEPCO , naprawdę można fajne rzeczy czasem tam kupić w przystępnych cenach. Długo szukałam swojego wymarzonego moździerza , na allegro wszystkie " stare" za duże no i te ceny , a tu zmazałam idealny ceramiczny , malutki i do tego w cenie 9,90zł :) .
Na dziś kończę pozdrawiam Was serdecznie.








